Obrączki to biżuteria wyjątkowa. Jako jedyną nosi się ją nieprzerwanie, każdego dnia, przez całe wspólne życie. Towarzyszą Wam w pracy, w podróży i podczas najważniejszych chwil, więc to zupełnie naturalne, że z czasem zbierają drobne ślady codzienności. Dobra wiadomość jest taka, że złoto to kruszec niezwykle trwały i wdzięczny w pielęgnacji. Przy odrobinie troski Wasze obrączki będą lśnić przez dziesięciolecia, a niemal każdy ślad użytkowania można cofnąć. Zacznijmy od tego, co w codziennej pielęgnacji najważniejsze, czyli od czyszczenia.
Jak czyścić w domu
Regularne czyszczenie zajmuje kilka minut i nie wymaga żadnych specjalistycznych środków:
- Do miseczki wlejcie ciepłą, nie gorącą wodę i dodajcie kroplę płynu do naczyń.
- Zanurzcie obrączki na kilka minut, aby rozpuścić tłuszcz i osady.
- Delikatnie przeczyśćcie je miękką szczoteczką, na przykład do zębów, zwracając uwagę na spód i miejsca wokół kamieni.
- Dokładnie opłuczcie czystą wodą i osuszcie miękką, niestrzępiącą się ściereczką.
Tę metodę możecie bezpiecznie powtarzać tak często, jak chcecie. Jest całkowicie bezpieczna dla złota każdej próby i koloru.
Przy obrączkach z diamentami pamiętajcie, że brud najchętniej gromadzi się pod kamieniem i to on najbardziej przygasza jego blask. Delikatne czyszczenie szczoteczką od spodu przywraca kamieniom pełny ogień.
Codzienna pielęgnacja
Obrączki nosicie stale, więc nie chodzi o ciągłe ich zdejmowanie. Wystarczy kilka prostych nawyków, które wydłużą ich blask:
- Zdejmujcie je do prac z chemią, takich jak sprzątanie, mycie naczyń oraz kontakt z wybielaczami i chlorem, również na basenie, ponieważ z czasem matowią one metal i kamienie.
- Kosmetyki, perfumy, kremy i balsamy nakładajcie przed założeniem obrączki, nie na nią, bo to właśnie ich pozostałości najczęściej odpowiadają za przygaszony blask.
- Na siłowni, w ogrodzie czy przy pracach fizycznych warto je zdjąć, by uniknąć uderzeń i głębszych zarysowań.
- Unikajcie niepotrzebnego kontaktu z twardymi, szorstkimi powierzchniami.
Czego unikać
- Past ściernych i chusteczek czyszczących na białym złocie rodowanym, ponieważ mogą zetrzeć warstwę rodu.
- Chloru, wybielaczy i silnych detergentów, które osłabiają metal i matowią kamienie.
- Przechowywania biżuterii na kupce, bo stykające się obrączki wzajemnie się rysują.
- Domowych patentów w rodzaju pasty do zębów czy proszków, które bywają zbyt ścierne, zwłaszcza dla rodowanych powierzchni.
Prawidłowe przechowywanie
Gdy zdejmujecie obrączki, odkładajcie je w stałe, bezpieczne miejsce, najlepiej do miękkiego woreczka lub wyściełanego pudełka, osobno od innej biżuterii, tak by się nie stykały. Dzięki temu unikniecie przypadkowych rys i zawsze będziecie wiedzieć, gdzie ich szukać.
Natura złota
Skoro wiecie już, jak dbać o obrączki na co dzień, warto zrozumieć, z czym właściwie mamy do czynienia. Złoto należy do metali szlachetnych, co oznacza, że jest wyjątkowo odporne chemicznie. Nie rdzewieje, nie koroduje i nie utlenia się tak jak zwykłe metale, więc pod tym względem to materiał niemal wieczny. Czyste złoto próby 999 jest jednak zbyt miękkie, by zrobić z niego trwałą obrączkę, dlatego łączy się je z innymi metalami w stopy.
Najpopularniejsza w Polsce próba 585 zawiera 58,5% czystego złota, a próba 750 aż 75%. Pozostałą część stanowią dodatki, takie jak srebro, miedź, pallad czy cynk. To one nadają obrączce twardość, a także decydują o jej kolorze:
- Żółte złoto to klasyczna, ciepła barwa uzyskiwana dzięki srebru i miedzi.
- Białe złoto ma chłodny odcień nadawany dodatkiem palladu, a dla śnieżnej bieli pokrywa się je rodem.
- Różowe złoto zawdzięcza swój romantyczny, różany ton większej zawartości miedzi.
Zastanawiacie się, którą próbę wybrać? Więcej znajdziecie w artykułach Jakie złoto na obrączki, 585 czy 750 oraz o kolorach złota.
Złoto jest trwałe
Choć złoto jest stosunkowo miękkie, jest zarazem bardzo trwałe. Nie reaguje z powietrzem ani wodą, nie śniedzieje jak srebro i nie traci swojego koloru, ponieważ barwa złota jest cechą samego metalu, a nie powłoki. Nie da się jej po prostu zetrzeć. To właśnie dlatego złote obrączki przechodzą z pokolenia na pokolenie, zachowując swój charakter. Praktycznie każdy ślad codziennego użytkowania, czy to rysy, zmatowienie, czy pozorne odbarwienie od kosmetyków, można usunąć i przywrócić obrączce pełny blask.
Dlaczego złoto się rysuje i matowieje
Ponieważ złoto jest miękkie, codzienny kontakt z twardymi powierzchniami, takimi jak klawiatura, kierownica, klamki czy inne ozdoby, pozostawia na nim mikroskopijne rysy. Z czasem gromadzą się one w gęstą siateczkę, która rozprasza światło, przez co lśniąca powierzchnia staje się delikatnie matowa. To całkowicie normalne zjawisko. Dotyczy złota każdej próby i każdej marki, więc nie świadczy o gorszej jakości. Wielu osobom ta subtelna patyna wręcz się podoba, bo nadaje obrączce indywidualny, przeżyty charakter.
Podobnie bywa z pozornym odbarwieniem. Najczęściej to nie metal zmienił kolor, lecz na jego powierzchni osadziła się cienka warstwa tłuszczu, kosmetyków czy mydła. Wystarczy ją usunąć, by złoto znów zalśniło.
Pełny blask można przywrócić
Najważniejsza wiadomość tego poradnika jest taka, że żaden z tych śladów nie jest trwały. Profesjonalne polerowanie usuwa mikrorysy i zmatowienie, przywracając obrączce pierwotny, lustrzany połysk. Po takim zabiegu wygląda praktycznie jak nowa. Również głębsze rysy, drobne wgniecenia czy ślady po uderzeniach da się w pracowni wyrównać i wypolerować.
Ponieważ polerowanie zdejmuje mikroskopijną warstwę metalu, nie warto wykonywać go zbyt często. Zwykle wystarczy raz na rok lub dwa, zależnie od tego, jak bardzo obrączka pracuje. Między wizytami o blask zadbacie sami w domu.
W AUVII chętnie odświeżymy Wasze obrączki. Wypolerujemy je, w razie potrzeby odnowimy rodowanie i skontrolujemy osadzenie kamieni. Zapraszamy do naszej pracowni w Poznaniu.
Białe złoto i rodowanie
Białe złoto pokrywa się cienką warstwą rodu, metalu z grupy platynowców, która nadaje mu śnieżnobiały kolor i lustrzany, chłodny połysk. Rod jest twardy, ale warstwa jest bardzo cienka, więc z czasem naturalnie się ściera, zwłaszcza na obrączce noszonej codziennie. Kolor może się wtedy delikatnie ocieplić, przechodząc ku naturalnej, lekko szampańskiej barwie białego złota.
To normalny efekt użytkowania, a nie wada. Powłokę rodową można w każdej chwili odświeżyć w pracowni. Zabieg przywraca śnieżną biel i wykonuje się go zwykle co rok lub dwa, zależnie od intensywności noszenia.
Ważne przy czyszczeniu: białe złoto rodowane czyśćcie wyłącznie łagodnie, bez past ściernych i chusteczek czyszczących, które zawierają drobny ścier i mogłyby zetrzeć warstwę rodu.
Diamenty i kamienie
Diamenty są najtwardszym znanym minerałem, więc trudno je zarysować, ale i one tracą blask, gdy pod kamieniem zbierze się tłuszcz i kurz. Regularne czyszczenie wodą z płynem do naczyń w zupełności wystarcza, by przywrócić im ogień. Od czasu do czasu warto też oddać obrączki do pracowni na kontrolę osadzenia kamieni. Sprawdzimy wtedy, czy oczka pewnie trzymają, i w razie potrzeby je dociśniemy.
Co polecamy
Poniższe środki nie są produktami AUVII i nic nas z nimi nie łączy. Polecamy je po prostu dlatego, że dobrze się sprawdzają:
- Płyn do czyszczenia złota Connoisseurs o pojemności 236 ml, do szybkiego i skutecznego przywrócenia blasku.
- Chusteczki Connoisseurs do złota i srebra, wygodne w podróży. Uwaga: nie stosujcie ich na białym złocie rodowanym, ponieważ zawierają delikatną pastę polerską.
Do każdego odbioru zamówienia dokładamy jedną chusteczkę pielęgnacyjną w prezencie, abyście od pierwszego dnia cieszyli się nieskazitelnym blaskiem.
Kiedy warto zajrzeć do pracowni
Są sytuacje, w których najlepiej powierzyć obrączki fachowcom. Wszystkie te usługi wykonamy dla Was w AUVII w Poznaniu:
- gdy obrączka straciła blask i chcecie przywrócić jej lustrzaną powierzchnię przez polerowanie,
- gdy białe złoto zaczęło cieplić i wymaga odświeżenia rodowania,
- gdy pojawiły się głębsze rysy, wgniecenia lub potrzebna jest korekta rozmiaru,
- na okresową kontrolę osadzenia kamieni.
Macie pytania o pielęgnację swoich obrączek? Napiszcie do nas, chętnie doradzimy. Zajrzyjcie też do pozostałych poradników AUVIA.